Marynarz z Botany Bay Przestrogę dziś ci daję i nadstawiaj uszu bo G e C G na własnej skórze przecież sam przeżyłem wszystko to G e D D7 Gdy raz się zaprzedałeś, miej to w pamięci swej, G e C G że będziesz już powracał tu nad brzegi Botany Bay! e e D e D7 Hej! Żegnaj dobry porcie, kochanko żono też znów stary diabeł Morze upomniał o mnie się! Znów pod nogami dechy pokładu będę czuł i z perty znów spoglądał tam te pare pięter w doł! Na lądzie chciałem zostać by już jedno miejsce grzać i sitem w piachu wiele dni babrałem się, psia mać! Lecz nie znalazłem złota i pusto w sakwie mej... - nie szkodzi wszak nocą i tak coś rwie do Botany Bay. Hej ! Żegnaj ... Pokładów długie rzędy po dwie wstęgi srebrnych szyn, kamieni, cegieł stosy, bo... wciąż chciałem wygrać z NIM. Lecz gdy z Południa dmuchnie, ech, śmiej się bracie, śmiej, to w wietrze tym znów czuje sól, tę sól znad Botany Bay. Hej ! Żegnaj ... Tak stale rwie cos w środku i jak chory boli ząb. I czego byś się nie tknął to i tak to ciśniesz w kąt. Zawodów wiele miałem w karierze długiej mej, Lecz w końcu znów wracałem tu - marynarz z Botany Bay. Hej ! Żegnaj ...